|
JURKO
13.04.2006
Z poradnika młodego psychoanalityka...
I jak tu zachować zimną krew...?
Zastanawiałeś się kiedyś ile procent wypowiedzi Twojego partnera stanowią wymówki? Statystyki podają zatrważającą liczbę 25. Pozostaje tylko kwestia, jak zamontować filtr na którym osadzałaby się ta cała jałowa gadka...
I kolko, i krzyżyk...
Wymówki nie znają ograniczeń płci, stanu majątkowego czy wieku. Po prostu są. Jedne bardziej, inne mniej finezyjne, i choć zachowanie spokoju, gdy słyszy się kolejną dramatyczną historię wymaga nielada opanowania, można próbować z nimi walczyć. Przyjrzyjmy się teraz naszemu problemowi nieco bliżej. Postaw krzyżyk przy każdym stwierdzeniu, którym uraczył Cię Twój partner:
• Nie mam czasu, mam ślub/ chrzciny w rodzinie...
• Jestem zmęczony, pracuję w laboratorium...
• Mnie to chyba nie dotyczy, jestem w Chorwacji...
• Nie odbierałem, bo zostawiłem telefon u kumpla w samochodzie...
• Jestem w Spale na grzybach...
• Nie mam pieniędzy na bilet (koszt ok. 1,20)...
• Kosiłem trawnik i nie słyszałem dzwonka...
• Mam problemy w domu/ szkole/ pracy...
• Przyjechała ciocia i muszę zrobić obiad...
• Wujek jest chory i muszę odwiedzić go w szpitalu...
• Kumpel miał doła, nie mogłem go przecież zostawić samego...
• Skończył mi się żel do włosów, nie mogę przecież wyjść w takim stanie z domu...
• Mama prosiła, by pomóc jej zrobić pranie...
Ready, get set, go!
Tak, tak, każdy z nas zetknął się przynajmniej z jednym z takich, lub podobnych stwierdzeń. Muszę przyznać, że mężczyźni częściej z nich korzystają, ale to kobiety są w tej sztuce lepsze. Jedni i drudzy wkładają mnóstwo energii i wyobraźni w ich tworzenie. Często nie widzą niczego złego w swoich “małych kłamstewkach”. Zasłaniają się twierdzeniem, że nie chcą urazić drugiej strony trywialnym “nie chce mi się”. Jednak relacje międzyludzkie maja to do siebie, że jeśli mają być trwałe, powinny opierać się na szczerości. Jeżeli wymówki stały się nieodzownym elementem twojego związku, już czas najwyższy, by zacząć z tym walczyć.
Atakującym jest zazwyczaj strona poszkodowana, tj. zmuszana do słuchania zatrważających historii i udawania, że święcie w nie wierzy.
|