|
efka_s
20.03.2006
Ankieta albo życie
Godzina 12 z hakiem. Śpię. W zasadzie już nie śpię tylko leżę, bo już po trzecim telefonie jednak się prawie budzę. Może dla niektórych to lekka przesada, ale jak ktoś chodzi spać o 5 rano, albo później to odpowiednio późno wstaje.
Ale dalej do sedna sprawy. Leżę i znów prawie zasypiam kiedy dzwoni kolejny telefon. Tym razem facet twierdzi że jest z Twojego Weekendu (jakby ktoś nie wiedział takie pisemko z gołymi paniami) i chce zrobić ze mną anonimową ankietę o seksie. Niewiele myśląc (o tej porze nie myślę), zgodziłam się. Także z tego powodu, że uwielbiam gawędzić o seksie jako klasyczny erotoman gawędziarz, bo takimi według wszystkich horoskopów są bliźnięta. Mimo, że czasami się bronię że wcale nie tylko gadam, to jednak faktem jest że zwykle zasypiam na klawiaturze. Wracając do naszego telefonu dodam jeszcze, że uwielbiam wypełniać ankiety, jest to zboczenie, ale nie mogę się nigdy powstrzymać żeby nie zepsuć statystyk. Tak więc hasło, seks, ankieta i oczywiście się zgadzam.
Po czym myślę: ty głupi kretynie, a jak facet stoi pod domem i zaraz wpadnie z siekierą i dopiero sobie pogadasz o seksie… No ale instynkt erotomana gawędziarza był silniejszy.
Zaczynamy. Pierwsze pytanie - czy wiem co to za pismo. Wiem, ponieważ kiedyś potrzebowałam wytapetować ścianę gołymi babami w ramach artystycznego działania w szkole. Ponieważ najtańszy był Twój Weekend kupiłam kilka egzemplarzy. Ale oczywiście tego nie mówię panu, żeby nie urazić jego uczuć firmowych.
Czy czytuję? Już miałam na języku pytanie co można czytać w Twoim Weekendzie (rozebrane baby?), ale nadal chciałam być miła więc powiedziałam, że kobiety mniej się tym interesują.
W skali 1-10 na ile seks jest dla mnie ważny? Mówię bez zastanowienia że 10, w zasadzie czemu by nie miał być ważny.
Jak często uprawiam seks? Baaardzo często. To znaczy ile razy w tygodniu? Tu pierwsze zastanowienie (skoro często to mówię 3). A kiedy ostatnio uprawiałam seks? Nie mogę sobie przypomnieć, więc mówię że przedwczoraj. Wszak, jeśli mam zszokować zaraz ankietera, to muszę się trzymać jednej linii.
Czy jakoś się specjalnie stroję, bielizna erotyczna? Tak jasne, mam całą szafę bielizny erotycznej – mówię, myśląc szufladce majtek, w której akurat pewnie jest ze trzy pary. Co mam teraz na sobie? Hm, przecież mu nie powiem że piżamę flanelową w paski a"la szpital, bo mój image sexbomby zostałby zupełnie skasowany. Z drugiej strony cały czas myślę czy jednak nie stoi przed domem z siekierą, więc nie wyjeżdżam ze stringami – spodnie, czarne. Jak wyglądam? No tego już za wiele – oczywiście wysoka, szczupła blondynka (przy dobrym oświetleniu coś w tym jest). Jaki mam biust: mały, duży czy średni? Zastanawiam się już kiedy się skończą pytania o mój wygląd, ale mówię że średni. Pomijam fakt, że żeby był średni potrzebny jest stanik z gąbkami, myślę po prostu, że słowo „średni” kończy dyskusję…jakbym powiedziała że mały to mógłby powiedzieć że lubi małe i to samo z dużym. Myślę że średni to mało podniecające słowo dla psychopaty za oknem z siekierą. Przez cały czas nie mogę się zdecydować czy myśleć że to akurat redaktor, czy podszywający się pod temat zbok, czyhający na kobiety które same przebywają w domu przed południem.
Pyta czy uprawiam seks ostro czy łagodnie. Co u licha są tylko dwie rubryki? Myślę że odpowiedź „ostro” byłaby bezpośrednią zachętą do wybicia okna siekierą, więc mówię że „raczej łagodnie”.
No to jedzie dalej: czy uprawiałam seks z kobietą. Naturalnie, nawet się zastanawiam, czy nie lepiej byłoby od początku przedstawić się jako lesbijka, jeśli to jednak gwałciciel z siekierą to może straciłby ochotę na gwałt z morderstwem. Widziałam kiedyś jednego zboczeńca w telewizorze, dla tamtego lesbijka byłaby niesmaczna.
Ale już za późno, zostałam więc biseksualistką.
|