|
efka_s 07.04.2007
Swiątecznie: anoreksja czy bulimia?
Znów święta. Jednym z nieodłącznych ich elementów jest Wielkie Żarcie;)
Nie wiem jak Wam, ale mnie święta jednak do dzisiaj kojarzą mi się z objazdami rodzinnymi, gdzie każda ciocia musi wcisnąć „zabiedzonemu i wychudłemu dziecku” chociaż „odrobinkę” popisowego ciasta, tudzież „szyneczki własnej roboty” itd. itp.
Wynikiem jest zawsze bolący brzuch i uczucie słoniowatości… Mamy ochotę nie jeść już nigdy więcej, a przynajmniej przez kolejne kilka dni…
Nie można liczyć na to, że ciocie nagle przestaną piec ciasta (a nawet byłoby szkoda), albo że tradycja obżarstwa świątecznego nagle upadnie. Równie nieskuteczne są mocne postanowienia trzymania diety, lub wymówki typu „jestem wegetarianinem”. Wielkie Żarcie po prostu trzeba przeżyć.
Są jednak osoby, dla których okres świąt jest dodatkowym problemem.
Ponieważ jednak wówczas problemy z jedzeniem przeżywają wszyscy, postanowiłam napisać o anoreksji i bulimii.
Mimo że to choroby mało popularne i na pewno Was nie dotyczą to jednak rozmawiając z moimi koleżankami, które dziś zwykle mają około 30 lat jakoś większość z nich, łącznie ze mną, przez to przeszła.
Anoreksja
 |
W anoreksję (czyli jadłowstręt psychiczny) wpada się łatwo. Nie wiadomo kiedy zwykła dieta staje się coraz bardziej restrykcyjna, lub permanentna. Najczęściej zapadają w tą chorobę dziewczyny pomiędzy 12 a 21 rokiem życia. Wiąże się to zwykle z brakiem akceptacji swojego ciała, które nagle w wieku dojrzewania się nieco zaokrągla, a także z problemami w rodzinie, w szkole itp. W wieku „buntu młodzieńczego” ma się ich przecież najwięcej.
W mediach najczęściej mówi się, że przyczyną jest presja otoczenia lansującego ideał kobiety szczupłej, wręcz chudej. Mimo wszystko chyba anorektyczki się do tego nie przyznają. Zwykle przyczyny są niejasne.
Niejasna jest też granica gdzie anoreksja się zaczyna, dlatego nie leczy się jej we wcześniejszych fazach.
 |
Może zaczyna się kiedy uzależniamy swoje jedzenie od jednego z tysięcy kalkulatorów kalorii dostępnych na stronach internetowych? W każdym razie chora na anoreksję osoba zaczyna obniżać swój codzienny limit kalorii, później eliminuje potrawy. Często dochodzi do tego że spożywa kilka produktów na zmianę. Np. jeden jogurt 0%tłuszczu dziennie…
Wszystko to brzmi jak z jakiegoś poradnika medycznego. I rzeczywiście na takowym oparłam te kilka zdań. Jak to wygląda w praktyce – mogę powiedzieć bo akurat znam to z autopsji.
Miałam 15 lat i normalne że zwracałam uwagę na to co jem, żeby nie być za gruba. Ale bez przesady. Nie specjalnie też lubiłam większość dań, które gotowała moja mama, więc dieta była dobrym pretekstem żeby zjeść coś co mi bardziej smakowało;) Zaczynało się dosyć niewinnie od przyrządzania kanapek z całym zestawem witamin (pomidor, ogórek, rzodkiewka, cebula itd.). Ale szybko zapał do przyrządzania posiłków okazał się słomiany – zwykle kończyło się na tym, że obiad to był jogurt, albo chrupki z colą. Nie było z resztą czasu na jedzenie. Rano, przed szkołą czułam że to jeszcze nie pora na jedzenie i chyba bym je zwróciła, w ciągu dnia było za dużo zajęć…przypominałam sobie wieczorem, ale było za późno. W ten sposób przestałam jeść zupełnie.
|